Dzień dobry Iza, przedstaw się czytelnikom, proszę.

Dzień dobry Radku! Już na wstępie takie trudne zadania 🙂 Mam na imię Iza, mieszkam na Śląsku. Pracuję z ludźmi, bo bardzo lubię ludzi. I robienie dobra też lubię.

 

Pamiętasz, jak się poznaliśmy? 🙂

Pamiętam, że nasze pierwsze spotkanie miało miejsce podczas szkolenia dla trenerów. Zapamiętałam, że byłeś osobą, która sympatycznie się uśmiechała, kiedy nasze oczy się spotykały.

Ponieważ odrazu wydałaś mi się sympatyczną i dobrą osobą.

 

Czytając Cię, wiem, że ciągle marzysz… marzysz o pójściu na spacer, w góry, na pielgrzymkę. Czy możesz opowiedzieć o tych marzeniach, które spełniasz?

Tak, przyznam, że jestem człowiekiem marzącym i starającym się marzenia przekładać na cele, by się po prostu urzeczywistniały. Patrząc na ostatnie trzy lata mojego życia, muszę stwierdzić, że jestem w tym skuteczna 🙂

Pytasz o spełnione marzenia… Było ich wiele, ale wszystkie mają wspólny mianownik: stawianie się lepszym człowiekiem. Potrafię godzinami spacerować po górskich ścieżkach. Kocham to. To jest moja przestrzeń, moja wolność, mój spokój. Lubię chodzić. Dużo. Jeśli interesują Cię konkrety, to zaczęło się od EDK – 43 km nocą. Spałam po tym wydarzeniu 21 godzin. To mnie uwolniło. Tak bardzo, że odważyłam się zacząć żyć inaczej. Raz wymyśliłam sobie 90 kilometrową pętlę w Beskidzie Wyspowym. W trzy dni. Zabrałam moje dwie przyjaciółki w tę trasę. To były cudownie trudne trzy dni. Wróciłyśmy odmienione. Lepsze.

Postanowiłam też pójść za głosem serca, przejść fragment Camino de Santiago. 322 km w 10 dni. Ta droga zmienia (wciąż!) moje życie.

Uwielbiam być poza światem, w drodze, w ciszy, w otoczeniu wyłącznie natury (stąd pomysł na Islandię zimą, Gruzję w maju, Norwegię latem), przez którą przemawia do mnie Bóg. Czuję się integralną częścią natury, czerpię z niej siłę do życia. Z naturą i jej bliskością wiążą się moje marzenia. Są naprawdę proste 🙂

 

Cztery rzeczy mi się z Tobą kojarzą: muzyka, którą wrzucasz na FB, pielgrzymka, góry i te Twoje wspaniałe opowieści, które można byłoby czytać godzinami. Nie zastanawiałaś się napisać książki ze swoimi przemyśleniami?

Zastanawiałam się, oczywiście. Czynię pierwsze kroki ku wydaniu książki, ale nie będą to moje przemyślenia.

 

Co jeszcze robisz w życiu?

Pracuję w branży IT. Angażuje się w działania na rzecz innych. Buduję relacje, uczę się bycia dobrym człowiekiem.

 

Dodatkowo w tym całym swoim życiu jesteś Wolontariuszką Szlachetnej Paczki. Powiedz, jak się zaczęło ze Szlachetną?

Ponad 10 lat temu moja przyjaciółka była liderką Paczki w moim mieście. Spytała, czy pomogę w rozwożeniu paczek. Zgodziłam się i tak zostałam. Projekt, który dla większości kojarzy się ze Świętami Bożego Narodzenia, jest czymś znacznie bardziej złożonym i rozwijającym. To w Paczce nauczyłam się pracy zespołowej, spróbowałam roli trenera, nauczyłam się filarów zarządzania, poczułam w sobie duszę logistyka i pasję do realizowania marzeń. Zobaczyłam też jak wartościowych ludzi mam wokół. Ludzi, którym się chce! Mogę o tym opowiadać godzinami 🙂

 

Pytanie dosyć osobiste — jak nie chcesz, to nie odpowiadaj. Powiedz, proszę, jakbyś miała opisać słowami Twojego Boga, to jakbyś go opisała?

Mój Bóg jest Miłością. To brzmi trywialnie, bo świat, w którym żyjemy (czyli my sami) pozbawia głębszego sensu wartości, które są najważniejsze. Co to dla mnie oznacza? To znaczy, że nigdy nie jestem sama, a w szczególności wtedy, gdy bardzo cierpię — On zawsze jest przy mnie i cierpi, gdy ja cierpię. To znaczy, że zawsze mam wolność wyboru — On wskazuje drogę, ale kocha mądrze i nigdy niczego nie nakazuje. To mnie uczy odpowiedzialności. To znaczy, że jestem szczęśliwym człowiekiem, który godzi się na trud życia — On tworzy mój fundament, przepełniony spokojem. To w końcu oznacza, że sama jestem całkowicie zdolna do miłości — On jest moim najlepszym Nauczycielem. Miłość to decyzja — zdecydowałam, że to Jemu chcę się dać poprowadzić, bo chcę kochać najmądrzej. Długo do tego dorastałam.

 

Dzisiaj obchodzisz urodziny — zapewne masz marzenia. Jakich spełnienia marzeń mogę Ci życzyć?

Żadnych! 🙂 W realizacji marzeń jestem całkiem dobra, więc zamiast tego życz mi, żebym swoim życiem pokazywała innym wokół, czym jest prawdziwa Miłość.

Czego Ci życzę. Dziękuję bardzo za inspirujący wywiad.

Dziękuję!