Paulina Żmijowska

– Pracuję z pasją. W obszarze mojej pracy naukowej, jak i zawodowej, znaleźć można przede wszystkim content marketing, rozwój nowych mediów i budowanie wizerunku marek oraz osób w sieci (http://paulinazmijowska.pl). Jestem doktorantką w na Uniwersytecie w Ostrawie w Czechach, założycielką Koła Naukowego Content 3.0 i entuzjastką komunikacji. W swoich szkoleniach staram się przekazać zaawansowaną wiedzę na treść prostą nie tylko do zrozumienia, ale również wdrożenia przez klienta. Obecnie pracuję jako Marketing Manager w branży IT, prowadząc marketing w kanale dystrybucyjno-partnerskim B2B.

 

Co powiesz o największej w Polsce konferencji marketingowej I love marketing&social media?

– Konferencja I love marketing&social media to faktycznie jedna z większych w Polsce imprez marketingowych, którą warto odwiedzić, aby doświadczyć klimatu tego miejsca. Jak większość tego typu wydarzeń, łączy mix wiedzy z każdego obszaru marketingu internetowego. Coraz częściej można jednak zaobserwować dominację humorystyki i lekkiego przekazu wiedzy nad merytorycznym wskazaniem przykładów działań. Warto pamiętać, że prezentacje same w sobie mogą być porywające, ale jeśli nie stoją za nimi konkretne efekty, ich przekaz nic nie znaczy. Nie chciałabym wskazywać konkretnych mówców, bo każdy z prelegentów prezentował inny obszar swojej działalności (copywriting, automatyzacja reklam w social media, analityka, content marketing, przekaz video, prezentacje, optymalizacja reklam, monitoring i wiele innych). Cenię sobie sytuację, w której dana płaszczyzna wiedzy zostaje przekazana w sposób zrozumiały, konkretny i wiarygodny. Gdy prelegent prowadzi niewidzialny dialog z widownią, a nie wyuczony monolog.

 

Co mogłabyś przekazać osobom, które chcą wejść w świat marketingu?

– Przede wszystkim zachowanie zdroworozsądkowego podejścia w tworzeniu treści i reklam potrzebnych dla odbiorców. Nieuleganie utartym schematom i rozpowszechnionym, przyjętym normom, według których „da się coś lepiej”. Fajnie też znaleźć swoją niszę w dużym worku marketingowego chaosu. Myślę, że najważniejsze są własna intuicja i kierowanie się osobistymi wartościami, które przekuć można w coś naprawdę wielkiego.

 

Wróćmy jeszcze do zagranicznych sąsiadów. Dlaczego doktorat w Czechach?

– A dlaczego w Polsce? 🙂 Lubię wyzwania, a to kolejne z nich. Praca z kulturą pogranicza jest bardzo rozwijająca nie tylko naukowo, ale również wewnętrznie. Ogólnie mówiąc, w pracy naukowej badam komunikację polskiego i czeskiego odbiorcy w kontekście internetowych przekazów medialnych, co daje szerokie spektrum poznawcze i pozwala głębiej spojrzeć na medialny, społeczny dialog z odbiorcą, do którego kieruje się przekaz, reklamę czy ofertę. W Ostrawie pracuję także z czeskimi studentami, prowadząc zajęcia komunikacyjne z dziejów polskiego kina- to kolejny element nawiązania bliższej relacji pogranicza. To ciekawe, że tak wiele może nas łączyć.

Wspominałaś, że założyłaś Koło Naukowe Content 3.0, działające przy Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej (por. red.). Powiedz, co to za inicjatywa?

– Już podczas studiów zauważyłam, że w wielu murach akademickich brakuje „narzędzi” marketingowych, które mogą rozwijać pasje studentów i absolwentów poza zajęciami. Zaraz po ukończeniu studiów postanowiłam, jako absolwent, założyć Koło Naukowe Content 3.0 (http://content30.ath.bielsko.pl), działające przy mojej Alma Mater. Nie jest to typowe stowarzyszenie studenckie. Content 3.0 zrzesza studentów, absolwentów oraz pracowników naukowych, którzy podczas dedykowanych warsztatów i szkoleń, prowadzonych przez ekspertów z danej dziedziny marketingu, mogą poznać nie tylko teoretyczne założenia, ale wziąć udział w praktycznych działaniach. Każdy uczestnik otrzymuje imienny certyfikat, który może dołączyć do portfolio i być jedną z wielu przepustek do przygotowania zawodowego na rynku.

 

Gdzie widzisz siebie za 5 lat?

Za 5 lat? Scenariusz pisze życie, my tylko podsuwamy propozycję treści 🙂

 

Bardzo dziękuję za rozmowę Paulina 🙂